Przeglądając regionalne media zauważam pewną zaskakującą prawidłowość. Tam gdzie stosuje się premoderację komentarzy (publikacja uzależniona od wcześniejszej akceptacji) często komentarze są ostrzejsze niż w miejscach, w których stosuje się postmoderację (reakcja już po automatycznej publikacji komentarza). Nie chodzi mi o ograniczanie wolności słowa, ale o treści, które poza jej ramy wychodzą, Nieuzasadnione naruszanie prywatności albo treści oszczercze nie są korzystaniem z wolności słowa i z prawem człowieka mają tyle wspólnego co dobro ze złem.
Continue reading Jeszcze komentarze czy już może “listy do redakcji”? – felieton naczelnego